O autorze
Grupa przyjaciół, którzy obrali sobie za cel poprawę warunków życia dzieci z ubogich i wielodzietnych rodzin. Z pozyskanych środków, przy współpracy zaprzyjaźnionych osób i firm, kolorujemy pokoje dzieciaków - ten mały skrawek ich świata. Najbardziej potrzebującym dzieciom dajemy miejsce do nauki przy oświetlonym biurku, możliwość spania we własnym łóżku i w czystej pościeli.
Pracujemy nad odzyskaniem zatraconej przez trudną sytuację życiową wiary w siebie i marzeń. Wszyscy członkowie i przyjaciele Stowarzyszenia działają non profit.

Nie chcemy zmieniać świata, tylko sprawić, by DZIECKO zobaczyło ten świat w lepszych barwach.

PANOWIE Z EKSTRA KLASĄ

Pixabay
Sylwetki piłkarzy mniej więcej znamy z ekranu telewizora, czy internetowych portali sportowych. Ich wartość często rozpatrujemy w wąskim kontekście cen transferowych albo wyników sportowych. W przeważającej części piłkarze postrzegani są jedynie w świetle zwycięstwa lub porażki, przegranego lub wygranego meczu: strzelił gola, albo nie. Zwróciła się kwota za transfer, albo ktoś wtopił kasę. Lepiej niż imiona chłopaków ze składu drużyn znamy numery ich koszulek. Rzadko zastanawiamy się, jakim torem biegnie ich życie, jakimi są ludźmi naprawdę, nie na podstawie bzdurnych informacji portali plotkarskich? Wszyscy znamy pokutującą w mediach opinię, że piłkarz nie może być inteligentnym facetem i dobrym człowiekiem. Nic bardziej krzywdzącego.

Kim byli ich rodzice?

Cristiano Ronaldo to syn kucharki i ogrodnika, David Beckham jest synem piłkarza i fryzjerki, Thierry Henry pochodzi z rodziny biednych emigrantów z Antyli Francuskich, a Leo Messi to syn pracownika huty i sprzątaczki.*. Żaden z nich nie miał różowego, wychuchanego dzieciństwa. Dzięki determinacji i ciężkiej pracy zarówno ich samych jak i rodziców, osiągnęli sukces. Na szczycie jednak szybko zapomina się o trudnych czasach, kiedy - słowami Piotra Grzelczaka z Jagiellonii Białystok, który również dorastał w skromnej rodzinie, „miało się najgorszy plecak w klasie”. Jednak niektórzy pamiętają, jak to jest grać w najgorszych butach na boisku i aktywnie niosą pomoc dzieciakom w podobnym położeniu. Tradycje dobroczynności i sportu na świecie idą w parze od lat, wystarczy wspomnieć takie inicjatywy i fundacje jak należąca do Beckhamów fundacja „Victoria and David Beckham Charitable Trust” wspierająca min. dzieciaki z biednych rodzin, dzieci-ofiary przemocy (NSPCC)i inne inicjatywy charytatywne. Więcej o Davidzie tu. Christiano Ronaldo, znany głównie z hat-tricków na boisku i nadmiaru żelu w idealnie wystylizowanych włosach, jest jedną z najbardziej aktywnych osobistości sportowych na polu innym niż piłkarskie. Jak podaje portal Dosomething.org w ramach plebiscytu Athletes Gone Good został wybrany na gwiazdę dobroczynności (sierpień 2014). Portugalczyk między innymi opłacił operację śmiertelnie chorego dziesięciomiesięcznego dziecka (kwota £ 53 000,00 ), innemu dziecku choremu na raka opłacił wszystkie rachunki za leczenie, a szpitalowi, gdzie matka Ronaldo leczyła się na raka, przekazał kwotę £ 105 000.
Gwiazda FC Barcelony Leo Messi od 2007 r. stoi na czele „Fundacion Leo Messi”, działającej na rzecz zapewnienia edukacji i opieki zdrowotnej dla dzieci w trudnej sytuacji życiowej.



A co na naszym boisku?

W Polsce od jakiegoś czasu sukces sportowy zaczynamy łączyć z działalnością charytatywną i oddawaniem społeczeństwu. Nasi piłkarze najchętniej pomagają dzieciakom: tym chorym i z biednych rodzin. Powoli kształtuje się opinia, że postawa sportowa to więcej niż tężyzna fizyczna. Zaangażowanie w działalność charytatywną uznaje się również za miarę sukcesu na polu zawodowym - sugeruje, że sportowiec doszedł do etapu, na którym może już dzielić się swoimi przywilejami - nie tylko zasobami portfela, lecz także autorytetem i wsparciem wizerunkowym.
Nasze Stowarzyszenie już ma (uzasadnioną) słabość do piłkarzy, ponieważ od dwóch lat możemy liczyć na pomoc płynącą nie tylko od piłkarzy, ale też od fanów poszczególnych klubów. Przy cyklicznej akcji „Anioły Idą do Szkoły”, podczas której zbieramy wyprawki szkolne dla dzieci z najuboższych rodzin, od dwóch sezonów współpracujemy z Klubem Cracovia i Lechią Gdańsk, z wielkim wsparciem ich kibiców, a w tym roku dołączyła do nas jeszcze Jagiellonia Białystok. Gwiazda tego klubu, Piotr Grzelczak, został twarzą jesiennej zbiórki przyborów szkolnych, nagrywając specjalnie dla nas filmik i osobiście promując akcję na FB.


Jarosław Bieniuk, już znany z charytatywnej działalności (Jarek był min. uprzednio dawcą szpiku, wspierał Fundację Hospicyjną) w tym roku osobiście wsparł nas podczas majowego turnieju golfowego w podkrakowskich Paczółtowicach, gdzie nie tylko zaszczycił nas swoją obecnością, ale wspomógł podczas aukcji i sam częściowo prowadził licytację przedmiotów.

Warto wspomnieć jeszcze innych polskich piłkarzy, którzy wykorzystują swą sławę i sukcesy, aby zmieniać świat na lepsze. Na naszym polskim boisku aktywnie działają przede wszystkim Damian Radowicz Więcej o Damianie i Jakub Rzeźniczak Więcej o Kubie.

Rzeźniczak to trzykrotny Mistrz Polski, czterokrotny zdobywca Pucharu Polski, reprezentant i obrońca Legii Warszawa. Kuba wspiera Fundację Herosi, która pomaga małym pacjentom Kliniki Chirurgii Onkologicznej i dzieciakom z Instytutu Matki i Dziecka. Jego konto na FB obserwuje ponad 100 000 tys. fanów, których piłkarz regularnie prosi o pomoc dla potrzebujących. Sebastian Mila bez medialnego rozgłosu pomógł w sfinansowaniu operacji trenera Michała Globisza. Mariusz Stępiński organizuje co roku charytatywny turniej piłki halowej.* Taka postawa naszych piłkarzy przyczynia się nie tylko do stworzenia kultury, w której pomaganie jest częścią tożsamości sportowca: buduje również szacunek w grupie osób nieinteresujących się sportem. Sprawia, że postrzeganie sportowca w kontekście jedynie osiągnięć sportowych staje się płytkie - bo działalność charytatywna to pole dobrowolnych i świadomych wyborów człowieka.

Co to jest #BLP?
Biznesowa Liga Pomocy to sportowo-charytatywna akcja, w której profesjonalni piłkarze i środowisko przedsiębiorców reprezentujących rozmaite branże jednoczą się wokół szczytnego celu, jakim jest pomaganie najmłodszym. Wydarzenie organizowane jest co roku przez IQ Sport Advisory Group, firmę Magellan.S.A. i władze samorządowe. Całkowity dochód z meczu charytatywnego w 2014 r. przeznaczony został na zakup sprzętu medycznego dla małych pacjentów Oddziału Dziecięcego Szpitala im. Św. Faustyny Kowalskiej w Łęczycy, w tym na sfinansowanie m.in. zakupu skanera naczyń krwionośnych oraz pulsoksymetru (urządzenia do nieinwazyjnego pomiaru saturacji krwi.


„To nieprawda, że piłkarze w Polsce nie pomagają! – mówi Marcin Ciącio, partner w IQ Sport Advisory Group - może po prostu za mało jest zawodników takich jak Kuba Rzeźniczak, może za mało jest takich pomysłów jak #BLP?”


Z podziękowaniami za wczorajszy mecz i pozdrowieniami dla WSZYSTKICH piłkarzy,

Joanna od Aniołów.

*Informacje na podstawie Wikipedii, http://www.ronaldo7.net/bio/bio.html, IQ Advisory Board.
Trwa ładowanie komentarzy...